Teksty Tomasza Marciniaka niestety nie są równie łatwo dostępne. Przypuszczam, że zainteresowani łatwo otrzymają je od autora; w sieci łatwiej znajdzie się jego koneksje (też z posmakiem naukowym) z komiksami.
Jeden jego tekst z przyjemnością (a za zgodą autora) powielam tutaj. Tym chętniej to czynię, że do kwestii ormiańskiej mam tak dawną jak irracjonalną sympatię i niesłychanie ucieszyłbym się wiedząc, że dzięki umieszczeniu tu zawiadomienia dopomogłem komuś w dotarciu do prac nowo powstałego Centrum. Przy głosie jest
Dr Tomasz Marciniak
Wprowadzenie
Nie do podważenia jest ogromny wkład Ormian w kulturę polską.
Osiedliwszy się na Kresach już w XIII wieku, wtopili się w
społeczeństwo polskie jako bogaci kupcy, rzemieślnicy i posiadacze
ziemscy, zawsze wierni Rzeczypospolitej. Dzisiejsi ich potomkowie są
dumni, mogąc wykazać, że to ich krew płynęła w żyłach Teodora
Axentowicza, malarza, Karola Mikulego - ucznia Chopina, matki
Zbigniewa Herberta, Sadyka Barącza - historyka, Ignacego Łukasiewicza
- wynalazcy lampy naftowej czy też ponoć Juliusza Słowackiego.
Ormiańskie korzenie mają takie współczesne postaci, jak Anna Dymna,
Krzysztof Penderecki, czy Robert Makłowicz, autor popularnych
kulinarnych programów TV.
Najnowsza ormiańska imigracja, po 1990 roku, też nie poprzestaje na
bazarowym handlu. Mimo kłopotów administracyjnych, na polskich
uczelniach wykłada kilku naukowców z postradzieckiej Armenii, tworzy
czterech artystów, działa kilka restauracji. Pracuje kilku lekarzy.
Można się spodziewać, że naród o 1700 letnich tradycjach
chrześcijańskich, posiadający olbrzymią diasporę (2/3 Ormian żyje poza
krajem} wzbogaci także swym potencjałem i Polskę. Trzeba stworzyć ku
temu odpowiednie warunki.
Autor projektu jest socjologiem zajmującym się problematyką ormiańską
od 14 lat. Kierownik pierwszych polskich badań ormiańskiej migracji,
autor ok. 10 publikacji (kilka za granicą, po angielsku i ormiańsku),
uczestnik kilku konferencji, w tym dwu międzynarodowych w Armenii,
gdzie prezentował wyniki swych badań. Nie ma ormiańskiego
pochodzenia...
POWOŁANIE CENTRUM
Centrum, afiliowane przy Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu,
miałoby prowadzić wieloaspektową działalność związaną z problematyką
ormianologiczną. Długofalowe działania Centrum finansowane byłoby
także ze środków pochodzących od prywatnych sponsorów, zagranicznych
fundacji ormiańskich, teoretycznie od rządu Republiki Armenii i
Wojewody Kujawsko-Pomorskiego. Podobne centra już istnieją na Uczelni:
Centrum Studiów Kulturowych i Edukacyjnych, Interdyscyplinarne Centrum
Wczesnej Diagnostyki Nowotworów, Centrum Badań Europeistycznych im. J.
Monneta. CBO byłoby jednostką ulokowaną strukturalnie na Wydziale
Humanistycznym. Jego nazwa jest tożsama do nazw jednostek działających
np. w USA oraz Rosji, co z pewnością ułatwiłoby kontakty i uzyskiwanie
środków na działanie.
1. cele naukowe
Armenologia w Polsce jest reprezentowana przez nielicznych badaczy, w
większości historyków i historyków sztuki. Powołanie Centrum
stanowiłoby impuls dla naukowych poszukiwań również i w innych
kierunkach, np. socjologii, etnologii, politologii, kaukazoznawstwa,
lingwistyki, historii religii i religioznawstwa, studiów wschodnich,
turkologii. Naukowcy ormiańscy mają także duże osiągnięcia na innych
polach, np. biochemii czy genetyki (wynalezienie serum na HIV czy
badania nad gorączką aazjatycką, co może być interesujące dla uczonych
z powstałego Wydziału Medycznego UMK).
Społeczności ormiańskie istnieją w wielu krajach Europy i na Bliskim
Wschodzie. Ormianoznawstwo to nie tylko kontakty naukowe z Armenią.
Wiele ośrodków naukowych na całym świecie prowadzi badania naukowe w
tym kierunku i dla polskiego świata nauki Centrum byłoby pośrednikiem
w nawiązywaniu profesjonalnych kontaktów.
2. cele dydaktyczno-edukacyjne
Centrum prowadziłoby kurs języka ormiańskiego, przeznaczony dla
chętnych studentów - wolontariuszy. W perspektywie byłoby powołanie
odrębnego, integralnego kursu języka i kultury, wzorem już
istniejących na UMK kursów japonistycznych oraz albańskich.
Wzbogaciłoby to ofertę dydaktyczną naszej Uczelni.
Centrum prowadziłoby naukę języka i kultury dla dzieci ormiańskich
imigrantów - jak do tej pory taka próba "szkółki niedzielnej" została
podjęta w Warszawie. Dzieci te nadal pozostają po części poza systemem
edukacyjnym, a nawet jeśli są weń włączone, nie przyswajają treści
własnej kultury. Przy nieuregulowanym często statusie prawnym pobytu,
rodzi to niebezpieczeństwo wychowania w Polsce kulturowych kalek, co
może okazać się np. przy konieczności nagłego przymusowego powrotu do
Armenii (koniec wizy pobytowej lub deportacja).
3. cele aplikacyjne
Centrum mogłoby także stanowić przyczółek dla kontaktów kulturowych i
gospodarczych dla Polaków i Ormian. Wymiana gospodarcza i turystyczna
między naszymi krajami została zerwana na początku lat 90-tych wraz z
wojną o Karabach. Polski kapitał wkracza za Kaukaz nieśmiało i
doraźnie, a jest to olbrzymi rynek zbytu dla naszych towarów i usług.
Próżnię zajmują firmy amerykańskie, francuskie i oczywiście rosyjskie.
Ormianie jednak pamiętają polskie produkty i wielu z nich czuje
sentyment dla naszego kraju, gdzie pracowali sami lub nadal to często
robi któryś z ich członków rodziny. Nie istnieje żaden zorganizowany
ruch turystyczny, co jest też pewną barierą dla polskich podróżników i
badaczy skazanych na indywidualne przedsięwzięcia.
Centrum Badań Ormiańskich UMK
Instytut Socjologii
UMK Toruń
CENTRUM BADAŃ ORMIAŃSKICH
ul. Fosa Staromiejska 1a, PL 87-100 Toruń
tel./fax (0-48-56) 622 7640, tel. 611 3655
email tomk@uni.torun.pl , tomk@umk.pl