Otoczony adiutantami Suworow oglądał przez lunetę przedpola Warszawy gdy na wzgórek wdrapał się chopczyk i podszedł wprost do niego.
Przepraszam pana generała powiedział która godzina?
Suworow wyjął chronometr.
Czwarta odparł i pogłaskał chłopca po płowej główce.
Waszyngton przyglądał się niechętnie łąkom wokół Yorktown gdy nieoczekiwanie zbliżyła się dziewczynka.
Przepraszam dygnęła miło która godzina?
Wpół do trzeciej zmarszczył się generał. Adiutant, skąd tu to dziecko?
Wallenstein przypatrywał się z namysłem mostowi w Dessau gdy chlopiec zapytał go:
Przepraszam, która godzina?
Szlag by trafił warknął wreszcie generał mówiłem już, że druga!