<-<- spis ->-> | Makutryna | ja: tu lub tu
Przepraszam panią, nie dosłyszałem, czy pani powiedziała „rachunki wskazują, że odpowiedź to cyfra osiem”? Tak, a więc dosłyszałem ale nie dowierzałem. Niezależnie od tematu, nie ma pani racji, a to z powodu zagubienia się w terminach naukowych. Proszę się nie przejmować, zaraz to naprawimy.
Zacznijmy od tego, że po portugalsku cyfra to nie jest dígito (co wymawialibyśmy „dziżi to”). To prawda, że młodzież tak mówi, bo młodzi na ogół mają półtora rodzica i dwa komputery więc proszę zgadnąć kto ich wychowuje. Przyznaję też, że było by to logiczne, bo palce w naszych górnych i dolnych kończynach nazywają się po łacinie digitus ale w kwestiach językowych logika na ogół przegrywa z tradycją. I tradycja zaniosła palce do angielskiego, gdzie cyfra to w istocie digit ale w portugalskim nakazała używać słowa algarismo. W ten sposób pan al-Chowarizmi wpisał się w portugalski dwoma słowami, wyżej podanym algarismo oraz podobnym algoritmo, który po polsku oddaje się jako algorytm. (Czytamy: „ałgorićmo, ałgorićmo, ałgorićmo”.)
Teraz, gdy już umiemy powiedzieć „cyfra” przynajmniej w trzech językach zastanowimy się co to słowo znaczy. Proszę odpowiedzieć na następujące niewinne pytanko:
Jak czyta się cyfrę 7?Czemu ten smutek na obliczach? Pytanie jest zbyt proste i dorośli wstydzą się odpowiadać? Śmiało i głośno, poprawna odpowiedź brzmi:
Tak samo jak czyta się pisanki!To znaczy: to się widzi, pisze, maluje, rysuje, rzeźbi lub gryzmoli ale tego nie czyta się. "7" to znak wizualny i jego odnośnik dźwiękowy brzmi „siedem” tak samo jak oznaczenie owej kartki w ramkach w muzeum może brzmieć „akwarela Chagalla”. Czytanie jej to nie jest dobry pomysł bo to zjawisko graficzne a nie wskazówka o nagłośnianiu.
Ale świat jest bardziej złośliwy niż państwo to sobie wyobrażają i niestety kłopoty dopiero zaczęły się. Pan zaczyna mieć ból głowy? Współczuję, ale nie przerwę wykładu, Angela wysłała mi czek za pełny, dwugodzinny wykład i choćby to było po trupach to ja go państwu przedłożę.
Cyfry służą do zapisywania tych matematycznych (po)tworków, liczb. I gdy widzimy 247 to rozumiemy, że tyczy się liczby, która jest czytana na różne sposoby w różnych językach ale tu jest zapisana za pomocą trzech cyfr. Pierwszy kłopot w tym, że jak widzimy 666 to niektórzy domyślają się, że to liczba a inni rozumieją, że trzeba splunąć przez lewe ramię i zawołać „tfu, na psa urok”. Ale to już jest socjologia a nie matematyka i o tym niewiele wiem, bo Czarnuchowi nie udało się upchnąć mnie w socjologię. Ale wiem, że drugi kłopot jest poważniejszy, bo wśród liczb niektóre biedactwa są malutkie i można je opisać jedną cyfrą, np. 5 i nawet najbardziej inteligentny człowiek na świecie nie ma jak odkryć czy mamy tu cyfrę czy liczbę. Na ogół odkrywamy to z podtekstu
Co, panu ból głowy przeszedł w migrenę? No dobrze, do cyfr i liczb wrócimy następnym razem. Ale jako doraźny lek proponuję rozłożyć 247 na 13 razy 19 i zauważyć, że jeśli zapisać to rzymskimi cyframi: XIII oraz XIX i wtedy mnożyć to cyrk i ból głowy jest dużo, dużo większy. Até logo.