Date: Sat, 8 Apr 2000 22:56:17 +0000 (GMT) From: Andrzej Solecki <andsol@mtm.ufsc.br> To: Adrian Walerczak <adi9@poczta.onet.pl> Cc: pl-comp-os-linux@newsgate.pl Subject: Re: POMOCY KOLEDZY I KOLEŻANKI On 9 Apr 2000, Adrian Walerczak wrote: > Mam wielką prośbę gdyby ktoś mógłby mnie wprowadzić > delikatnie i wytłumaczyć (ale jak przeciętnemu chłopu > - jak to się mówi) o co chodzi w linux. Jak mam się > do niego zabrać. Myślę, że pierwsze i podstawowe pytanie to nie `jak' ale `czy'. Na Sieci jest prawie nieskończenie wiele wspaniałych rzeczy i spora ich część jest całkiem za darmo - ale ani mi się śni ściągać je do domu; używam tych narzędzi, które mi pomagają w mojej pracy. Nie będę zapychał półek zbędnymi narzędziami ani głowy instrukcjami obsługi zbędnych narzędzi. Jakie są Twoje potrzeby komputerowe? Co robisz i co chcesz robić? Używam Linuxa (i tylko Linuxa) od dobrych 5 lat przy różnych działaniach - ale pamiętam ile czasu mi zajęło stanie się w miarę sprawnym w używaniu go. Wtapiając tyle wysiłku i czasu może lepiej zostać mistrzem lokalnym w cymbergaju albo połknąć podręcznik chemii nieorganicznej? Uważam, że Linux to fantastyczne narzędzie ale znam b.dobrych i b.godnych szacunku specjalistów z różnych dziedzin, którzy olewają starannie tak Linuxa jak i Windowsy i z pewnością nie wychodzą źle na tym. Nie daj się ogłupić. Był taki człek od teatru (Nelson Rodrigues), który rzekł kiedyś: `każda jednomyślność jest durna'. Wszystko jedno czy to jednomyślność `za' Linuxem (Windowsami, McDonaldem, astrologią) czy `przeciw'. Przypuszczam, że niezła rada jest taka: wywal Mandrake'a z Twojego komputera. Bij po łapie ludzi, co Ci wciskają na niego swoich bogów. Jak masz czas i brak lepszego zajęcia to poczytaj coś na Sieci o Linuxie - najlepiej pisane przez jego wrogów, bo jak krytyka jest strasznie głupia to człowiek zaciekawia się. Zastanów się przez jakieś 15 minut co tak naprawdę chcesz w życiu osiągnąć. Jest olbrzymia szansa, że mając dobrą definicję tego i szukając stosownych narzędzi do osiągnięcia swoich zamierzeń stwierdzisz, że zainstalowanie na Twoim komputerze Linuxa (czy FreeBSD) to bardzo dobry pomysł - ale będzie to coś całkiem innego niż znaleźć na komputerze bydlaka ważącego 400Mb, w którym nie wie się gdzie zad a gdzie dziób. Ponadto: nie wierz w nic i nikomu. Szczególnie takim, co Ci odpowiadają na listy :) Andrzej Solecki