Floripa, 26/IX/00
Dotarła do mnie marcem 1996 roku wieść, że Jerzy Kocik zrobił wywiad z Lemem. Najpierw to próbowałem grzecznie, z wychowaniem: przyślij, przyślij - a on nic. No to kiedyś wreszcie zagroziłem:... albo mi natychmiast przyślesz Twoją rzekomą wersję wywiadu z Lemem albo rozpowszechnię po całej Brazylii (najwiekszym katolickim kraju na świecie) prawdziwą wersję tego wywiadu, dołaczoną tu jako wpd. Tak czy inaczej, pożałujesz.No i posłałem mu tę moją rekonstrukcję (powiedzmy: psychografowaną).No a Jerzy nic a nic. Tyle, że półgębkiem dał do zrozumienia, że leżało to gdzieś na Sieci w piśmie 2B (czyli By Być Tomka Tabaki) pod tytułem bodajże Kiedy będzie dobrze - już było. A że mi nie dopomógł to po ponad czterech latach opóźnienia ten jego mój wywiad upowszechniam.
W Y W I A D
JK Putk,putk. SL Tko tkam? JK Ja... SL Nie potrzeba! JK Proszę? SL Już jest jeden ja w środku. JK Ale ja nie żeby zająć przestrzeń... SL No to po co? JK Tylko trochę czasu. SL Cholera. Gorzej niż myślałem. JK Ja dzwoniłem do Pana... SL Z Komitetu Nobla?! JK Nie, w sprawie wywiadu. SL Paszoł won. JK Niemożliwe!! SL Absolutnie. JK Ależ ja dzwoniłem ze Stanów do Pana... SL Mówi po angielsku? JK Codziennie. SL I rozumie po angielsku? JK Stanowczo. SL Then pushow vown. JK Pan tak nie może... SL Mogę. Ty jesteś dzisiaj czwarty. JK O kurwa. SL Zaczynamy się rozumieć. JK Ale...ale ja nie mam ani na bilet... SL Bilet dokąd? JK Do nikąd. To znaczy, do Krakowa. SL Biletu nie załatwię. Ale o unilecie można pogadać. JK Jak to? SL A mam tu taki grant do odwrotu. JK Z Amnesty International? SL No, chyba tak. JK Przyjmuję!! SL No to cześć. Pozdrów Stany i Kanadę. JK Dziękuję. SL Paszoł won. JK Już Pan mi mówił. SL Najmocniej Pana przepraszam. Tym razem to nie ja, to mój pies. JK Pański pies mówi? SL Owszem, ale bardzo niepoprawnie. Dykcja, wie Pan, pod psem.
Nawiasem, niech mi Pan tu podpisze.JK Tutaj? SL No nie, tutaj by było nadpisane, musi Pan podpisać. JK Ja się nie poniżę do tego stopnia. SL No to oddaj unileta. JK Dobra, dobra, już się poniżę. SL A to to co to?? JK O czym Pan mówi? SL O tym papiórku w portfelu. JK To mój ostatni banknocik. SL Ordnung ist nicht wigtig, aber Kategorie...! JK To banknot na 137 złotych. Sprawa bardzo subtelna. SL Dawaj! JK Izvini, no nie magu! SL Chcesz wywiad? JK CHCĘ!! SL No to dawaj banknot strukturalny. Co ja już
nie nawypisywałem się o nim!JK No to porozmawiamy teraz? SL Czy Pan zwariował? Ma Pan unileta? JK Mam. SL Ma Pan pozwolenie na wywiad ze mną? JK No, niby tak. SL No to leć Pan do Stanów i pisz Pan wywiad ze mną. JK Ta. Już idę. Pozdrowienia dla psa. SL Pozdrowienia dla kota. JK Kot to ja. SL Podejrzewałem. Ale niech Pan się nie przejmuje. To przechodzi. JK Officium quod me gravat, gloria ducirut. SL Einhundertsiebenunddreizig.
![]()
![]()